Overblog Suivre ce blog
Editer l'article Administration Créer mon blog
10 novembre 2007 6 10 /11 /novembre /2007 23:26

Saint Nicolas (270-310)
stnicholas.jpg

 

Autrefois évêque de la ville de Myra, située en Asie Mineure (Turquie actuelle), Saint Nicolas (270-310) serait décédé apparemment un 6 décembre. Ce serait donc pour cette raison qu'on célèbre la Saint-Nicolas ce jour-là. Reconnu pour sa grande générosité, il devint, au Moyen Âge, le patron des petits enfants puis des écoliers.
Après la Réforme protestante survenue au XVIe siècle, la fête de Saint Nicolas fut abolie dans certains pays européens. Les Hollandais conservèrent cependant cette ancienne coutume catholique. Ainsi, les petits Néerlandais continuèrent de recevoir la visite de Sinterklaas (saint Nicolas) la nuit du 6 décembre.

La tradition rapporte que saint Nicolas de Myre s'est soucié du sort de trois jeunes filles de sa paroisse. Leur père, un noble appauvri, était sur le point de les vendre comme esclaves afin d'améliorer la situation familiale. Dans l'Antiquité, il n'était pas rare que la dot d'une jeune fille serve à subvenir aux besoins de ses parents et de la famille. Nicolas de Myre est considéré saint parce qu'il a su voir l'asservissement qui menaçait les trois jeunes filles. Il leur fit don de pièces d'or qui servirent de dot et leur permirent de retrouver la liberté. Le fardeau de la pauvreté ne les menaçant plus, chacune des jeunes filles put alors choisir son destin.

Certaines versions de cette histoire racontent que saint Nicolas aurait jeté les pièces d'or par la cheminée. D'autres rapportent qu’ils les auraient laissées sur le pas de la porte ou qu’ils les auraient lancées par la fenêtre. Durant la période de Noël, un personnage, qui ressemble assez curieusement à saint Nicolas, descend tout comme lui par la cheminée pour nous apporter des cadeaux. Qui peut douter de l'existence du père Noël en connaissant ses origines et l'esprit du personnage? Saint Nicolas de Myre revit dans chacun des cadeaux de Noël qui réjouissent les cœurs.

 

Au début du XVIIe siècle, des Hollandais émigrèrent aux États-Unis et fondèrent une colonie appelée New Amsterdam qui, en 1664, devint New York. En quelques décennies, cette coutume néerlandaise de fêter la Saint-Nicolas se répandit aux États-Unis. Pour les Américains, Sinter Klaus devint rapidement Santa Claus.

Ce donateur attentionné, représenté sous l'aspect d'un vieillard à barbe blanche portant un long manteau à capuchon ou parfois même des habits épiscopaux, demeurait néanmoins un personnage moralisateur. Il récompensait les enfants méritants et punissait les ingrats et les dissipés.

Après plusieurs décennies, la société chrétienne trouva plus approprié que cette "fête des enfants" soit davantage rapprochée de celle de l'Enfant Jésus. Ainsi, dans les familles chrétiennes, saint Nicolas fit désormais sa tournée la nuit du 24 décembre.

Le père Noel

En 1860, Thomas Nast, illustrateur et caricaturiste à l'emploi du journal new-yorkais Harper's Illustrated Weekly, revêt Santa Claus d'un costume rouge, garni de fourrure blanche et rehaussé d'un large ceinturon de cuir. Pendant près de 30 ans, Nast illustra au moyen de centaines de dessins tous les aspects de la légende de Santa Claus, connu chez les francophones comme étant le père Noël.

En 1885, Nast établissait la résidence officielle du père Noël au pôle Nord au moyen d'un dessin illustrant deux enfants regardant, sur une carte de monde, le tracé de son parcours depuis le pôle Nord jusqu'aux États-Unis. L'année suivante, l'écrivain américain George P. Webster reprenait cette idée et précisait que sa manufacture de jouets et "sa demeure, pendant les longs mois d'été, est cachée dans la glace et la neige du pôle Nord".

En 1931, le père Noël prit finalement une toute nouvelle allure dans une image publicitaire, diffusée par la compagnie Coca-Cola. Grâce au talent artistique de Haddon Sundblom, le père Noël avait désormais une stature humaine (le rendant ainsi plus convaincant et nettement plus accessible), un ventre rebondissant, une figurine sympathique, un air jovial et une attitude débonnaire.

Ainsi, pendant près de 35 ans, Coca-Cola diffusa ce portrait du père Noël dans la presse écrite et, ensuite, à la télévision partout dans le monde. L'idée que les enfants se font aujourd'hui du père Noël est encore fortement imprégnée de cette image.

 

 d17-copie-1.jpg        ŚWIĘTY MIKOŁAJ Z MYRNY (270-310)

 

Imię Mikołaj pochodzi od greckiego Nikólaos i znaczy etymologicznie tyle, co "zwycięski lud" ( nike - zwycięstwo, laos - lud). Święci, którzy pojawiają się pod tym imieniem, są bardzo liczni; w wykazach spotykamy ponad dwudziestu. Bez wątpienia najsławniejszy z nich to: Mikołaj, biskup i wyznawca.

Mikołaj urodził się ok. 270 roku prawdopodobnie w mieście Patara w Licji starożytnej krainie w Azji Mniejszej, należącej wówczas do Cesarstwa Rzymskiego. Był upragnionym, długo oczekiwanym i wymodlonym dzieckiem zamożnych małżonków. Mikołaj był ich jedynym synem. Od młodości wyróżniał się wśród rówieśników pobożnością i wrażliwością na niedolę bliźnich. Był nad wiek dojrzały.

Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Jeszcze za życia ich uzyskał zgodę na wybór stanu duchownego. Dowody bohaterskiej ofiarności złożył około roku 300, gdy straszna zaraza zabierała całe tysiące ofiar. Pomagał, pocieszał i przynosił ulgę według własnej możności. Także wtedy, w wyniku tej zarazy zmarli jego rodzice.

Po ich śmierci odziedziczył wielki majątek, którym chętnie dzielił się z potrzebującymi. Czynił to zwykle w ukryciu, gdyż nie chciał rozgłosu i za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań. Stopniowo jednak zaczęto się domyślać, że to Mikołaj skrycie podrzuca podarunki. 

2776936890082721655chsaCg-ph.jpg

Pobożność i nabożeństwo do Męki Pańskiej skłoniły go do przedsięwzięcia pielgrzymki do Jerozolimy. Jednak podczas przeprawy do Palestyny powstała nagle sroga burza, która miotała statkiem, jak łupiną orzecha. Marynarze w śmiertelnym przestrachu błagali Mikołaja, aby prosił Boga o ratunek. Niebawem wzburzone fale uspokoiły się, a okręt ocalał. Odtąd Mikołaj uchodzi za Patrona żeglarzy.

 2431350760056970248IFIfrZ-ph.jpg 

 
Po powrocie z podróży do Ziemi Świętej Mikołaj zamieszkał w klasztorze, który wybudował jego stryj. Pewnego dnia podczas modlitwy w kościele usłyszał głos Boga: Nie ta jest rola twoja - chcę mieć pożytek z ciebie, aby imię Moje mogło być uwielbione, idź do miasta Myrny. Mikołaj był posłuszny woli Bożej, dlatego natychmiast udał się w drogę. W tym czasie w mieście Myra obchodzono właśnie żałobę po śmierci biskupa. W kościele trwało zebranie biskupi i kapłanów w celu dokonania wyboru nowego biskupa. Trudny to był wybór, gdyż zebrani nie chcieli zgodzić się na kandydaturę żadnego z proponowanych kapłanów. Z tego powodu zarządzono modlitwy błagalne, w czasie których Bóg sam objawił wolę najstarszemu z biskupów. Ten człowiek - obwieścił głos Boga - który nazajutrz wejdzie pierwszy do kościoła, powinien być wybrany biskupem.

Mikołaj nic nie wiedział o wydarzeniach w tym mieście. Po przybyciu do miasta spędził całą noc spędził na modlitwie u drzwi kościoła. Gdy rano otwarto drzwi kościoła, powitali go zebrani w nim duchowni, prosząc o przyjęcie godności biskupiej.

Jako biskup Myrny Mikołaj podbił serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców z Myrny na karę śmierci za jakieś wykroczenie wyraźnie nie zasługujące na tak surowy wyrok, Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla nich ułaskawienie.

Rozgłos przyniosły mu różnorakie reformy, które wprowadził w swej diecezji, pragnąc przeciwstawić się złu, niesprawiedliwości. Raził go wielki przepych, w którym lubowało się duchowieństwo. Umniejszył znacznie swój dwór biskupi. Pragnął zaradzić ubóstwu, które widział w swej diecezji. Rozdawał, co tylko miał, a kiedy brakło pieniędzy, wówczas sprzedawał nawet naczynia i księgi, w których się rozczytywał.

 Dawne życiorysy świętego Mikołaja pełne są opowieści o cudach, które za życia czynił. Przez kolejne wieki przetrwała o nich pamięć, jako o czynach, w których widoczna była Boża interwencja. Legenda mówi, że św. Mikołaj między innymi wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należności. Ponadto św. Grzegorz I Wielki w żywocie, który napisał o św. Mikołaju, podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarza Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV) Biskup był uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Bp Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym, w Nicei (325), na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza. Jedna z opowieści twierdzi, że nawet uderzył heretyka Ariusza.

Biskup Mikołaj zmarł 6 grudnia najprawdopodobniej między rokiem 346 a 352. Ekspertyza naukowa, jaką przeprowadzono w ostatnich latach, wykazała, że Święty był wzrostu niskiego (167 cm), ale za to miał silną budowę. Przeżył 72 - 80 lat. Badania przeprowadzono w 1957 roku. Wzięli w nich udział delegat papieski, kardynał Adeodato Jan Piazza i kardynał Grzegorz Piotr XV Agagian, 6 metropolitów i 19 biskupów. Ciało św. Mikołaja zostało pochowane w Myrze, gdzie pozostawało do roku 1087. Wówczas to, w obawie przed najazdem muzułmańskim, zostało przewiezione do włoskiego miasta Bari. Dnia 29 września 1089 r. uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci papież bł. Urban II. Tam zwłoki św. Mikołaja spoczywają do dziś. Tam właśnie, przy grobie św. Mikołaja, odbył się w roku 1098 synod, który miał na celu połączenie 
Kościołów prawosławnego z rzymskim.

 

W Bari przy bazylice św. Mikołaja istnieje dokument z wieku XII, opisujący dokładnie dzieje sprowadzenia relikwii Świętego. W Myrze byli już wówczas Turcy. Kupcom włoskim udało się wydobyć od nich zezwolenie na zabranie relikwii św. Mikołaja. Podane są nawet imiona dwóch kapłanów, którzy w tej uroczystości uczestniczyli: Lupus i Grinoaldus. Bari uprzedziło w tym Wenecję, która również myślała, by relikwie św. Mikołaja przewieźć do siebie. W ten sposób Bari, piękne miasto nad Adriatykiem, stało się ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Św. Mikołaj został nawet głównym patronem Bari, chociaż przedtem był nim św. Sabin. Obecna bazylika Św. Mikołaja w Bari pochodzi z wieku XII. W roku 1197 odbyła się jej konsekracja, w której uczestniczył między innymi kanclerz cesarza Henryka VI. Krypta wszakże tejże bazyliki pochodzi z roku 1089. Jest ona trzynawowa i kryje w sobie grób Świętego z jego obrazem. Obraz ten jest uważany za słynący łaskami. Tak jak na grobie Świętego, tak i przed tym obrazem palą się wieczne lampy. Obraz jest bardzo dawny, wykonany na srebrnej blasze, przedstawia św. Mikołaja w stroju biskupa. W kościele górnym obok ołtarza głównego jest ołtarz św. Mikołaja, kuty w srebrze a nad nim jest także obraz Świętego. Bazylika posiada również skarbiec. Wśród darów można oglądać: artystyczny relikwiarz z wieku XII i diadem muzułmański z wieku XIII. Osobliwością bazyliki jest "święta kolumna", przy której miał według miejscowej tradycji być biczowany Pan Jezus. Kultu wszakże specjalnego słup ten nie odbiera. Podanie głosi, że kiedyś miał z kości Świętego wydobywać się pachnący płyn, zwany "manną". Wspomina o nim św. Jan Chryzostom (zm. 407), św. Metodiusz, również jak jego poprzednik patriarcha Konstantynopola (zm. 847), i inni. Miał on posiadać własności lecznicze. Bazylikę mają pod opieką dominikanie. Dwa razy w roku Bari urządza uroczystość ku czci św. Mikołaja: 9 maja i 6 grudnia. Pierwsza jest na pamiątkę sprowadzenia do Miry jego relikwii, druga - w dzień jego zgonu. Uroczystość majowa ma szczególnie uroczysty charakter. Odtwarza się bowiem w niej pamiątkę sprowadzenia relikwii. Całe miasto jest przystrojone galowo. Największy i najpiękniej ubrany statek wiezie złoconą, dwumetrową figurę Świętego w asyście mnóstwa przystrojonych barwnie statków, stateczków i łodzi. Gdy statek przywiezie figurę św. Mikołaja na brzeg, obwozi się ją po mieście na specjalnie przygotowanym powozie.

Kult Świętego bardzo szybko rozpowszechnił się w całej Europie, czego dowodem są hymny ku czci świętego i kościoły jemu poświęcone. Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w VI wieku, kiedy to cesarz Justynian wystawił mu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. Cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) w samym pałacu cesarskim wystawił kaplicę ku czci Świętego. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już we wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu. W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisze: "Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci".


Postać św. Mikołaja uwieczniło wielu malarzy i rzeźbiarzy. Wśród nich wypada wymienić: Agnolo Gaddi, Arnolda Dreyrsa, Jana da Crema, G. B. Tiepolo, Tycjana itd. Najstarszy wizerunek św. Miko łaja można oglądać w jednym z kościołów Beyrutu. Ten arabski fresk pochodzi z wieku VI. W Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest aż 327 kościołów w naszej Ojczyźnie. Po św. Janie Chrzcicielu a przed św. Piotrem i Pawłem idzie św. Mikołaj. W Poznańskim co siódmy kościół był wystawiony ku czci św. Mikołaja. Do najokazalszych należą kościoły: w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy posiada Święty znacznie więcej, a figur i obrazów dobrze ponad tysiąc. Miał również św. Mikołaj z Miry swoje sanktuaria w Polsce. Do głośniejszych należało w Pierściu na Śląsku Cieszyńskim (do wieku XIX) i na Pomorzu w okolicy Koszalina (do wieku XVI). Istniały także bractwa ku czci św. Mikołaja, jak np. w Benicach, Maniewie czy Żydowie.

O popularności św. Mikołaja w Polsce świadczy również i to, że jego imię było często nadawane. Wśród znakomitych Polaków dawnych czasów można wymienić ich krocie, a wśród nich: Mikołaj Kopernik (zm. 1543), Mikołaj Trąba (zm. 1422), pierwszy oficjalny prymas polski, Mikołaj Rey (zm. 1569), ojciec literatury polskiej, Mikołaj z Chrzanowa i Mikołaj z Krakowa (obaj z wieku XVI), kompozytorzy, Mikołaj z Kurowa, arcybiskup gnieźnieński, w latach 1409-1411 wikariusz generalny Królestwa w zastępstwie króla Władysława Jagiełły, Mikołaj Sęp Szarzyński (zm. 1581), poeta, czy Mikołaj Radziwiłł (zm. 1616), wojewoda trocki i wileński, pamiętnikarz. Także w pięknej literaturze polskiej dość często spotykamy się z tym imieniem. Topografia polska zna 62 miejscowości, które od imienia Mikołaja mogły zapożyczyć swoje nazwy. Wśród nich są miasta: Mikołajki i Mikołów.

Ze zwyczajem obdarowywania upominkami w dzień św. Mikołaja spotykamy od XIII wieku. Wprowadzono go najpierw w szkołach w formie stypendiów i zapomóg dla biednych uczniów. Z biegiem czasu przeniesiono go w wielu krajach na wszystkie dzieci w szkołach. Stąd przeszedł on do rodzin i rozpowszechnił się nie tylko w Europie, i to w szerszym zakresie obdarowywania nie tylko dzieci, ale również dorosłych.

  

Jak w całym świecie, tak i w Polsce rozpowszechnił się zwyczaj obdarzania dzieci podarkami albo w samo święto (6 XII), albo na "Gwiazdkę" (25 XII). Kolberg wspomina, że św. Mikołaj był czczony również w Polsce jako opiekun pasterzy, chroniący trzody przed drapieżnym zwierzęciem. Dlatego we wigilię święta (5 XII) pasterze pościli a w samo święto (6 XII) zamawiali nabożeństwa o opiekę nad zwierzętami domowymi.

Ojciec Święty Jan Paweł II nazwał kiedyś św. Mikołaja "patronem daru człowieka dla człowieka". Przemawiając 6 grudnia 1987 roku, Papież podkreślił, że w dzisiejszym zmaterializowanym świecie jest on potrzebny "nie tylko po to, by dzieciom podkładać prezenty w jego zastępstwie, ale żeby umieć się wzajemnie obdarowywać wielorakim dobrem, darem człowieczeństwa, darem serca, darem pamięci i troski wzajemnej, darem troskliwej myśli i czynu".

Wierzenia ludowe uznawały św. Mikołaja za patrona i szczególnego opiekuna zwierząt i ptaków. Przez długie lata czczono Go jako patrona bydła domowego, chroniącego go przed pojawiającymi się zarazami. Lud Białorusi, Ukrainy a także Polski nosił przekonanie o posiadaniu przez Świętego władzy poskramiania wilków oraz pełnienia opieki nad pasterzami i ich trzodami. Na terenie Małopolski przechowało się w ludowej tradycji wiele opowiadań o św. Mikołaju - opiekunie pasterzy.

Św. Mikołaj jest patronem Grecji, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu, Rusi. W rosyjskich wsiach niejednokrotnie - nazywany św. Mikołajem Cudotwórcą - był utożsamiany z samym Panem Bogiem. Jego wizerunek był rozpowszechniony niemal na całym terytorium byłego imperium rosyjskiego. W dłonie prawosławnych zmarłych wkładano list do Świętego, zaświadczający, że zmarły jest chrześcijaninem.

Św. Mikołaj jest uznawany za opiekuna bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy. Jest jednym z Czternastu Świętych Wspomożycieli. W ikonografii św. Mikołaj przedstawiany jest w stroju biskupa rytu łacińskiego lub greckiego. Przedstawiano na ikonach najczęściej z Jezusem Chrystusem i Matką Bożą. Matka Boża podaje Świętemu księgę Ewangelii i omorforion (długi i szeroki pas ozdobiony krzyżem, element liturgicznego stroju biskupa Kościoła bizantyjskiego). Życiorys św. Mikołaja z IX lub X wieku wyjaśnia tę symbolikę. Mówi, że podczas sakry biskupiej Chrystus wraz ze swoją Matką ukazując się, wręczyli konsekrowanemu insygnia podejmowanego urzędu w Kościele.

Jego atrybutami są m. in.: anioł, anioł z mitrą, chleb, troje dzieci lub młodzieńców w cebrzyku, trzy jabłka, pastorał, księga, kotwica, sakiewka z pieniędzmi, trzy sakiewki, okręt, worek prezentów, trzy złote kule na księdze lub w dłoni (posag, jaki według legendy podarował biednym pannom). Czasem ukazywany jest jako: młody mężczyzna wrzucający trzy złote kule w okno trzech biednych dziewczyn; wskrzeszający troje dzieci z beczki z marynatą; ratujący rozbitków z wraku statku; przywracający życie niesłusznie powieszonemu człowiekowi; jako noworodek chwalący Boga. Szczególną czcią otaczany jest w Bari, Monserrat, i w Rosji.

Miłosierny Ojcze Niebieski, dziękujemy łaskawości Twojej za to, ze świętego Mikołaja naznaczyłeś nam jako patrona i opiekuna; racz nas przez całe życie prowadzić drogą przykazań Twoich, abyśmy będąc z łaski Twojej wezwani, za Jego przyczyną służyć Ci mogli na wieki ze świętymi w niebie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

var username='vida';

Partager cet article

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans Biographie
commenter cet article

commentaires

Présentation

  • : Congrégation des Soeurs Franciscaines
  • Congrégation des Soeurs Franciscaines
  • : Congrégation vouée au service des malades,fondée en Pologne en 1881.Diffuse en permanence L'apostolat dans différents pays.
  • Contact

Bienvenue-Witamy

 Pieta-01.jpg         Bonjour à tous -Witamy         
Bienvenue à tous et à toutes .Merci pour votre passage sur notre site.La congrégation des soeurs Franciscaines de Notre dame des Douleurs oeuvre avec volonté et acharnement pour soulager et accompagner les plus meurtris par la vie,en leur prodiguant les soins physiques et spirituels nécéssaires à leur bien-être.

Dziękujemy wszystkim odwiedzającym nasze stronice internetowe za poświecony czas na przeglądnięcie artykułów i zapoznanie się z naszym posłannictwem i misją w Kościele. Zgromadzenie Córek Matki Bożej Bolesnej zgodnie z charyzmatem Założycieli stara się służyć i pomagać ubogim,chorym i cierpiącym.
Zgromadzenie świadome ogromu pracy w tej dziedzinie, przychodzi z pomocą potrzebującym. Podejmuje dzieła z przekonaniem i oddaniem aby w miarę możliwosci poprawić i stworzyć lepsze warunki życia człowieka. 

Centre de soins infirmiers

      
Centre de soins infirmiers des Sœurs

29, rue du Marché
95160 Montmorency
Tel:01.39.64.75.40


Permanence au Centre:
de: 12h à 12h30
      16h à 17h
      19h à 19h30
Soins infirmiers à domicile sur RV

Place des Victimes du V2

95170 Deuil la Barre

Tel :01.39.83.15.52

 

Permanence :

de :   12h à 12h30

et de: 18h à 18h 30
Samedi et Dimanche sur RV

Soins infirmiers à domicile

Sur RV

Messes à Deuil et Montmorency

Messes dominicales à Deuil la Barre
Samedi à 18 h à Notre Dame

dimanche à 9h.30 
en l'église Notre Dame
Place des Victimes du V2
à 11h
en l'église Saint Louis
10 rue du Chateau

 

Messes dominicales à Montmorency

samedi à 18h30 à la Collégiale

dimanche à 10h

en l'église St.François

à 11h15

à la Collégiale

Visit from 10/09/07