Congrégation vouée au service des malades,fondée en Pologne en 1881.Diffuse en permanence L'apostolat dans différents pays.
Par Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs
/https%3A%2F%2Fi.ytimg.com%2Fvi%2FWmwiKQYeRRM%2Fhqdefault.jpg)
Alwernia - Góra stygmatów św. Franciszka
Prezentacja ukazująca miejsce, gdzie św. Franciszek otrzymał stygmaty - górę Alwernię we Włoszech. Zdjęcia zostały wykonane w klasztorze Braci Mniejszych i jego okolicach. Więcej na ...
3. Świadkowie ran stygmatycznych Poverella.
Fakt stygmatyzacji, jaki dokonał się na górze Alwernii w roku 1224, z powodu braku bezpośrednio przekazanej na piśmie relacji samego Franciszka, pozostanie dla nas na zawsze mniej lub bardziej trafną próbą odtworzenia tego zjawiska.
Źródła wspominają tylko o jednej osobie, która towarzyszyła Biedaczynie w czasie pobytu na Alwernii, był to brat Leon - spowiednik Franciszka, jeden z pierwszych braci mniejszych oraz jeden z największych przyjaciół Świętego. Oczywiście, na Alwernii, będącej Franciszkańską pustelnią, na pewno przebywało w tym czasie kilku braci, choć źródła mówią tylko o Illuminacie25 .
Żaden z tych braci nie był świadkiem stygmatyzacji Poverella, co najwyżej stali się pierwszymi świadkami ran stygmatycznych Franciszka. Spisane po śmierci Biedaczyny jego pierwsze biografie wymieniają imiennie tylko kilku świadków ran stygmatycznych żyjącego Franciszka: brata Eliasza, brata Rufina, brata Pacyfika i papieża Aleksandra IV; przy czym należy dodać, że Celano mówi w "Traktacie o cudach" o wielu braciach, którzy jeszcze za życia św. Franciszka mogli zobaczyć jego znamiona stygmatyczne26.
Franciszkowe stygmaty przestały być tajemnicą po jego śmierci. Z tych, którzy widzieli je po zgonie Poverella imiennie mówi się o św. Klarze i jej siostrach zakonnych27, o pani Jakobinie z Settesoli28, o Janie Frigia Pennate wraz z jego matką29, jak również o niejakim rycerzu Hieronimie30.
Pośmiertny hołd złożony Franciszkowi przez współbraci oraz miejscową i okoliczną ludność, przyczynił się do publicznego oglądania znamion stygmatycznych Świętego, a nawet oddawania im czci. Bonawentura stara się podkreślić powagę świadków (ponad 100 duchownych, członkowie zacnych rodów) oraz świętość składających pod przysięgą zeznania (bracia mniejsi).
Trudno powiedzieć, ilu z biorących udział w uroczystościach pogrzebowych Biedaczyny widziała jego stygmaty i w sposób zdecydowany opowiedziała się za ich nadprzyrodzonym charakterem. Żądne cudów średniowiecze nie było wolne od takich ludzi, jak chociażby wspomniany już rycerz Hieronim, eksperymentujący wręcz na ranach Poverella, dotykając i poruszając utworzonymi z ciała gwoźdźmi.
Skoro nadaje się Franciszkowi z Asyżu zaszczytny tytuł pierwszego stygmatyka, należy też ponieść wypływające z tego faktu konsekwencje. Stygmaty rzeczywiście okazały się czymś niezwykłym i zaskakującym. Sceptycyzm Hieronima czyjemu podobnych, o których źródła jedynie nadmieniają, ograniczając się do cudownie nawróconych z niewiary w stygmaty, nie może nas dziwić, skoro fakt stygmatyzacji od początku do końca zdawał się być wielką zagadką dla samego Franciszka.
Eclipse Next 2019 - Hébergé par Overblog
