"Après Bayern, Budapest, Monte Cassino, Rome, Varsovie, Vienne, .... ils sont enfin en France, à Deuil-la-Barre - vous serez séduits par cet orchestre composé de belles filles aux cheveux d’or et de jeunes garçons, tous vêtus de leur costume régional aux couleurs chatoyantes - Ce sont une cinquantaine de mélomanes qui se produiront en concert, à 20 h 30, les vendredi 20 Juin à la Collégiale de Montmorency et samedi 21 juin en l'Eglise Saint-Joseph d'Enghien les Bains. Dans un répertoire gai et chaleureux, mêlant divers instruments a vent, flûte, clarinette, saxophone, trombones, trompettes ... Vous serez charmés par le talent de ces musiciens, venez nombreux les applaudir et les encourager - libre participation aux frais"

Trubadurzy we Francji.
Młodzież ze Skomielnej Czarnej i Bogdanówki z zrzeszona w zespole orkiestry dętej została zaproszona do Francji z występem przez Siostry Serafitki w Deui la Barre we Francji.
18 Czerwca 2008 roku po rannej Mszy św. wyjechał w stronę Paryża pełny autokar z młodzieżą i opiekunami: O.Proboszcz Andrzej Mańczak, kapelmistrz, Pan Andrzej Jędrysek i rodzice: Pani Dorota Ostrowska i Pani Teresa Szopa. Podróż była długa i męcząca toteż nic dziwnego, że i droga na koniec się pomyliła kierowcy. Zadzwonił telefon i problem został rozwiązany, S.Lidia odebrała podróżnych z pobliskiej miejscowości i zaprowadziła na miejsce noclegowe znajdujące się w górzystej okolicy Montmorency. Miejsce to historyczne dla nas Polaków, bo tu znajduje się polski cmentarz gdzie pochowani są wieszcze narodowi, Kniaziewicz i Niemcewicz, cała rodzina A.Mickiewicza, K.C. Norwid, Olga Boznańska i wielu innych.
19 czerwca 2008 roku przed południem szczęśliwie znaleźli się wszyscy w posiadłości księży Pallotynów, dom w środku lasu z widokiem na Paryż i wieżę Eiffela. Rektor domu ks. Jerzy Dobkowski mile przywitał grupę. Cztery dni pobytu bezpłatne pod ich dachem z wyżywieniem to gest w ramach pomocy młodzieży aktywnej. Rozpoczęło się rozparcelowywanie młodzieży do pokoi 2, 3 i 4 osobowych. Potem Msza św. i obiadokolacja a wieczorem czas wolny.
20 czerwca 2008 roku po zasłużonym odpoczynku i spokojnej nocy przespanej nie w autokarze, ale w wygodnych łóżkach młodzież udała się na śniadanie a koło godziny 9 tej turyści udali się na zwiedzanie Paryża. Do placu Zgody przez Pola Elizejskie i Łuk Tryumfalny autokar pilotowała S.Lidia Bargiel. Tu oczekiwał na grupę przewodnik Pan Kubczyk, znakomicie obeznany w historii Paryża. Dosiadł się do autokaru i rozpoczął zaraz objaśniać wszystkie szczegóły miejsc i zabytków historycznych. Przez plac Zgody i po przed kościół artystów św.Magdaleny, Operę i inne zabytki dotarli do cmentarza Pere Lachaise gdzie spoczywa słynny polski pianista Fryderyk Chopin. Zwiedzanie cmentarza trwało dość długo, bo jest to miejsce wielkich ludzi, artystów o sławie międzynarodowej. Nie pominięto również Krematorium, budynku o trzech piętrach gdzie umieszcza się urny z popiołami i gdzie bez przerwy dymią krematoryjne kominy. Pokazano też miejsce gdzie rozsypywane są prochy na równo przyciętej trawie. Następnym etapem zwiedzania była wieża Eiffel. Po cierpliwym oczekiwaniu w kolejce udało się dojechać do drugiego piętra wieży. Z góry piękne widoki na cały Paryż należało podziwiać i fotografować. Po tej paryskiej przechadzce trzeba było wracać na nocleg, bo czekał wszystkich koncert zapowiedziany na wieczór w kolegiacie w Montmorency. Po kolacji i Mszy św. Młodzież przebrana w stroje regionalne dojechała autokarem do kolegiaty św. Marcina i tu rozpoczął się koncert. Ludzie dopisali a byli to w większości znajomi sióstr Serafitek, które pracują na terenie tej parafii od przeszło 40 lat pomagając chorym, jako pielęgniarki. Ksiądz proboszcz pochodzenia polskiego ze Zgromadzenia Księży Pallotynów serdecznie powitał młodzież wraz z organizatorami i przedstawił ich historię publiczności. Na koniec koncertu S.Lidia zaśpiewała z orkiestrą Czarną Madonnę. Bisom nie było końca. Pan dyrygent ledwo dyszał ze zmęczenia. Koncert został nakręcony na Video przez jednego ze znajomych siostrom Panów.
Dzień 21 czerwca 2008 roku to święto muzyki we Francji. Urządzane są przeróżne koncerty i defilady. Rano grupa w pełnym składzie udała się na zwiedzanie Wersalu. Do zamku było niemożliwym się dostać, były długie kolejki turystów. Udało się dostać do ogrodów wersalskich i z zewnątrz podziwiać piękno natury. Po wspólnej przechadzce wśród fontann i alejami ogrodów grupa podzieliła się na zmęczonych, którzy odpoczywali i tych, którzy poszli zwiedzać posiadłość Marii Antoinette, jej słomiany dom, staw pełen karpi i obejścia gospodarcze oraz inne urocze zakątki. Po skończonym zwiedzaniu grupa udała się do autokaru i w drogę powrotną, choć po drodze był jeszcze przystanek przed sklepem by chętni mogli zrobić sobie zakupy. Po powrocie z Wersalu młodzież ubrana w stroje przyjechała do miasteczka Enghien les Bains i przemaszerowała ulicami miasta nie pozostawiając bez podziwu i wrażenia ich mieszkańców, którzy witali młodzież oklaskami i robili zdjęcia. Na następny dzień w miejscowej prasie ukazały się artykuły na ten temat. Po przemarszu orkiestra udała się do Kościoła św. Józefa w Enghien les Bains, miasteczko uzdrowiskowe (bóle gardła i dolegliwości ORL). Koncert był udany, przyszło dość dużo ludzi i atmosfera była bardzo przyjazna. Wolne datki zebrane podczas koncertów za wstęp i za kasety sprzedawane pozwoliły na pokrycie w pewnej części kosztów podróży. Po koncercie w Enghien wszyscy organizatorzy zostali zaproszeni do Sali parafialnej by zjeść skromny posiłek. Następnie wszyscy udali się na miejsce noclegowe.
22 czerwca 2008 roku to niedziela i wyjazd na Msze św. do Paryża do polskiego kościoła Polskiej Misji Katolickiej we Francji. Pełny kościół ludzi, wypełnili go Polacy żyjący na emigracji. Młodzież powitał proboszcz kościoła. Śpiewy prowadziła orkiestra. Na koniec Mszy św. Proboszcz podziękował młodzieży za tak liczne przystąpienie do Komunii św. Po wyjściu z kościoła rozpoczęła się prawdziwa zabawa na placu przed kościołem. Najpierw otoczono orkiestrę i słuchano muzyki a następnie zaczęła się taneczna zabawa. Tak ze dwie godziny w pełnym słońcu młodzieżowa orkiestra rozgrzewała patriotyzm w sercach Polaków, którzy obiecywali nawet zaprosić młodych do Argentyny. Po skończonym koncercie nastąpił przejazd autokaru poprzez Sorbonę do Panteonu i tu na chodniku młodzież się rozebrała ze strojów regionalnych i zjadła, co mogła. Potem udała się do katedry Notre Dame i na bateau mouche- na przejazd statkiem popod mosty Paryża. Tego popołudnia przewodnik towarzyszył wycieczce, objaśniał historię zabytków. Po półtora godzinnym rejsie po Sekwanie młodzież udała się jeszcze na Sacre Coeur by zwiedzić bazylikę Serca Jezusowego a po drodze zauważyli nawet z zewnątrz Moulin Rouge i dzielnice Pigale. Po powrocie do Deuil la Barre i ostatniej tu nocy spędzonej,
rano 23 czerwca 2008 roku nastąpił wyjazd do Disney Land gdzie ksiądz Rektor Dobkowski załatwił ulgowe bilety, a stąd trzeba było już wracać do Polski. Każdy uczestnik tego wyjazdu sam sobie odpowie na pytanie, czy udana to była przygoda czy nie.Organizatorom i uczestnikom należy się jednak uznanie za pracę włożoną w przygotowanie i przeprowadzenie koncertów. Siostrom dziękowano za dobry pomysł i zaproszenie młodzieży. Podziwiano ich chęć i zaangażowanie w taką orkiestrę oraz życzono sobie by takie koncerty się jeszcze powtórzyły. Niech Bogu będą dzięki za to, że szczęśliwie każdy wrócił do siebie bez przygód. Życie w grupie nie zawsze jest wygodne, zwłaszcza, gdy się pokonuje wielkie odległości i w obcym kraju, ale „wszyscy za jednego i jeden za wszystkich” to prawda, która buduje i łączy. Szczęść Boże na dalsze lata wspólnej pracy dla siebie i drugich.