Overblog Suivre ce blog
Administration Créer mon blog
5 octobre 2016 3 05 /10 /octobre /2016 22:07
le manteau de St François à Paris

Le 4 octobre 2016 à l'église St Louis d'Antin il y avait une ostension et vénération du manteau de St François.

le manteau de St François à Paris
le manteau de St François à Paris
le manteau de St François à Paris
le manteau de St François à Paris
Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
10 août 2016 3 10 /08 /août /2016 21:52
11 août - la fête de Sainte Claire patronne de la TV

Ad perpetuam rei memoriam

Par un bienfait de la divine Sagesse le génie de l'homme brille d'un plus vif éclat et fait, surtout de nos jours, des découverts qui suscitent l'admiration générale. Et l'Eglise, qui ne se montra jamais contraire au progés de la civilisation et de la technique, encourage cette assistance nouvelle apportée à la culture et à la vie journalière, et s'en sert même volontiers pour l'enseignement de la verité et l'extension de la religion. Parmi ces inventions si utiles, la Télévision a sa place, elle qui "permet en effet de voir et d'entendre à distance des événements à l'instant même où ils se produisent, et cela de façon si suggestive que l'on croit y assister." (Litt. Encycl. "Miranda prorsus", 8 sept. 1957; A.A.S. XLIX, p. 800). Ce merveilleux instrument - comme chacun le sait et Nous l'avons dit clairement Nous-même - peut être la source des très grands biens, mais aussi de profonds malheurs en raison de l'attraction singulière qu'il exerce sur les esprits à l'intérieurs même de la maison familiale. Aussi Nous a-t-il semblé bon de donner à cette invention une sauvegarde céleste qui interdise ses méfaits et en favorise un usage honnête, voir salutaire. On a souhaité pour ce patronage sainte Claire. On rapporte en effet qu'à Assise, une nuit de Noël, Claire, aditée dans son couvent par la maladie, entendit les chants fervents qui accompagnaient les cérémonies sacrée et vit la crèche du Divin Enfant, comme si elle était présente en personne dans l'eglise franciscaine. Dans la splendeur de la gloire de son innocence et la clarté qu'elle jette sur nos si profondes ténèbres, que Claire protège donc cette technique et donne à l'appareil translucide de faire briller la vérité et la vertu, soutiens nécessaires de la société. Nous avons donc décidé d'accueillir avec bienveillance les prières que Nous ont addressés à ce sujet Notre Vénérable Frère Joseph Placide Nicolini, évêque d'Assise, le Supérieurs des quatre familles franciscaines, enfin d'autres personnes remarquables, et qu'ont approuvées de nombreaux Cardinaux de la Sainte Eglise Romaine, des Archevêques et des Evêques. En consequénce, ayant consulté la Sacrée Congrégation des Rites, de science certaine et après mûre réflexion, en vertu de la plénitude du pouvoir Apostolique, par cette Lettre et pour toujours, Nous faison, Nous constituons et Nous déclarons Sainte Claire, vierge d'Assise, céleste Patronne auprès de Die de la Télévision, en lui attribuant tous les privilèges et honneurs liturgiques qu'un tel patronage comporte, nonobstant toutes choses contraires. Nous annonçons, Nous établissons, Nous ordonnons que cette présente Lettre soit ferme et valide, qu'elle sorte et produise tous ses effets dans leur intégrité et leur plénitude, maintenant et à l'avenir, pour ceux qu'elle concerne ou pourra concerner; qu'il en faut régulièrement juger et décider ainsi; que dès maintenant est tenu pour nul et sans effet tout ce qui pourrait être tenté par quiconque, en vertu de n'importe quelle autorité, en connaissance de cause ou par ignorance, contre les mesures décrétées par cette Lettre.

Donnée à Rome, près Saint Pierre, sous l'anneau du Pêcheur, le 14 février 1957, de Notre Pontifical la 19éme année.

PIUS PP. XII

Prières à Sainte Claire d'Assise

Prières à Sainte Claire d'Assise

Patronne de la Télévision

Sainte Claire d'Assise, toi qui as appris, en contemplant sans te lasser la Beauté du visage du Christ, parfaite Icône de la gloire de Dieu et miroir de l'homme transfiguré‚ à "voir" la dimension intérieure des êtres et des choses, aide-nous à purifier et à convertir notre regard. Sainte Claire, toi notre sœur sur les chemins de la foi, accorde-nous ce regard du "cœur", illuminé par la lumière de l'Esprit, capable de discerner, à travers l'épaisseur des événements quotidiens, la lumineuse et discrète Présence du Christ qui éclaire la face cachée des hommes et de notre histoire. Sainte Claire d'Assise, toi dont le cœur brûlant d'amour a pu "voir" et "entendre", à distance, la joyeuse célébration de Noël en l'église Saint-François, accorde-nous la grâce de "voir" le Royaume de l'Amour qui émerge lentement, à travers tant d'hommes et de femmes, qui inventent, jour après jour, de nouvelles manières de vivre, de partager, d'espérer et "d'entendre" ceux qui crient la vérité. Sainte Claire d'Assise, Toi la Pauvre Dame, qui vécus toute ta vie dans le silence du cloître, puisque, par un étrange humour dont Dieu a le secret, tu es devenue la patronne de la télévision, accorde aux hommes du XXIe siècle la grâce de découvrir que l'adoration est la première école du regard, et que pour bien communiquer, il faut surtout être "câblé" sur le cœur où habite l'Esprit. Amen.

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans Citations L'Esprit de St.François
commenter cet article
1 août 2016 1 01 /08 /août /2016 23:41
2 sierpnia odpust Porcjunkuli

Legenda głosi, że pewnej nocy w lecie w roku 1216 Franciszek usłyszał w swojej celi głos: "Franciszku, do kaplicy!" Kiedy tam się udał, ujrzał Pana Jezusa siedzącego nad ołtarzem, a obok z prawej strony Najśw. Pannę Maryję w otoczeniu aniołów; tak się odtąd najczęściej przedstawia M. B. Anielską św. Franciszka z Asyżu.

Usłyszał głos: "Franciszku, w zamian za gorliwość, z jaką ty i bracia twoi, staracie się o zbawienie dusz, w nagrodę proś mię dla nich i dla czci mego imienia o łaskę, jaką zechcesz. Dam ci ją, gdyż dałem cię światu, abyś był światłością narodów i podporą mojego Kościoła". Franciszek upadł na twarz w adoracji Chrystusa, Maryi i aniołów, i rzekł: "Trzykroć święty Boże! Ponieważ znalazłem łaskę w Twoich oczach, ja który jestem tylko proch i popiół, i najnędzniejszy z grzeszników, błagam Cię z uszanowaniem, na jakie tylko zdobyć się mogę, abyś raczył dać Twoim wiernym tę wielką łaskę, aby wszyscy, po spowiedzi odbytej ze skruchą i po nawiedzeniu tej kaplicy mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów".

Z kolei zwrócił się Franciszek do Najśw. Maryi Panny: "Proszę błogosławionej Dziewicy, Matki Twojej, Orędowniczki rodzaju ludzkiego, aby poparła sprawę moją przed Tobą". Maryja poparła modlitwę Franciszka. Wtedy Chrystus Pan: "Franciszku, to, o co prosisz, jest wielkie. Ale otrzymasz jeszcze większe łaski. Daję ci odpust, o który usilnie błagasz, pod warunkiem jednak, że będzie on zatwierdzony przez mego Namiestnika, któremu dałem moc związywania i rozwiązywania tu na ziemi".

Podanie głosi, że zaraz nazajutrz udał się Franciszek z bratem Masseuszem do Perugii, gdzie właśnie przebywał papież Honoriusz III: "Ojcze święty - powiedział - odbudowałem przed kilku laty mały kościółek w twoich posiadłościach, poświęcony Matce Bożej i błagam Waszej Świątobliwości, aby go raczył wzbogacić wielkim odpustem, nie zobowiązującym do dawania jałmużny".

"Zgadzam się - miał odpowiedzieć papież - ale na ile lat go żądasz?"

Na to Franciszek: "Ojcze święty, proszę cię, byś odpustu tego nie liczył na lata, ale na dusze, aby wszyscy, którzy rozgrzeszeni i przejęci skruchą serdeczną wejdą do kościoła Matki Boskiej Anielskiej, otrzymali zupełne odpuszczenie grzechów i na tym, i na tamtym świecie".

"To, o co prosisz, jest wielkie i dotychczas niepraktykowane w Kościele".

Na to Franciszek: "Dlatego przychodzę tu i proszę nie w moim imieniu, ale w imieniu Jezusa Chrystusa, który mię tu posłał".

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
13 juin 2016 1 13 /06 /juin /2016 13:56
XIV CZUWANIE Z OJCEM PIO - 11.06.2016

W nocy z soboty na niedzielę (z 11 na 12 czerwca 2016 roku) do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia na swoje doroczne czuwanie przybyli czciciele św. Ojca Pio. Hasłem spotkania są słowa: „Święci Ojciec Pio i Leopold Mandić. Apostołowie Miłosierdzia”. W Bazylice w czasie czuwania obecne są relikwie tych dwóch świętych.

Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem czuwania brat Henryk Cisowski OFM Cap zaprezentował Dzieło Pomocy św. Ojca Pio, które zajmuje się ludźmi najuboższymi. - Pomagamy ludziom, żeby wyszli z ulicy. Dodajemy nadziei, że można żyć inaczej i nieraz się nam to udaje, a to cud. I Ojciec Pio ma też w tym swój udział i nie tylko dlatego, że jest patronem dzieła, ale dlatego, że je prowadzi – podkreślił, dziękując za modlitwę i prosząc o pomoc w wspieraniu dzieła.

Ks. dr Franciszek Ślusarczyk, rektor Sanktuarium przywitał wszystkich uczestników czuwania. - Właśnie przy sercu Jezusa Miłosiernego chcemy kształtować nasze serca, by były otwarte na pełnienie Jego woli, by stawały się coraz bardziej miłosierne – powiedział. Rektor Sanktuarium zachęcał wiernych do przejścia przez Bramę Miłosierdzia i wypełnienia warunków, by otrzymać odpust zupełny. - Niech to będzie takie bardzo osobiste przejście przez Bramę Miłosierdzia połączone z dziękczynieniem za łaskę wiary, za chrzest... On ma do nas ogromne zaufanie. Niech podczas tego spotkania będzie dużo dziękczynienia – apelował, prosząc o wielką modlitwę w intencji zbliżających się Światowych Dni Młodych. - By te ŚDM przyniosły, jak najpiękniejsze owoce – mówił kapłan.

Oficjalnie spotkanie w Łagiewnikach rozpoczęło się o godz. 21 Apelem Jasnogórskim. Następnym punktem były konferencje. Pierwszą wygłosiła Beata Grzyb na temat „Mój przyjaciel, św. Ojciec Pio”. Drugi wykład mówił na temat „Miłosierdzie Boże w życiu świętego spowiednika o. Leopolda Mandicia”. W programie znalazła się także Msza św., Koronka do Bożego Miłosierdzia oraz czuwanie modlitewne.

Do Łagiewnik przybyło na nocne czuwanie ze św. Ojcem Pio kilka tysięcy osób, m.in. z Warszawy, Chełma Lubelskiego, Łukowa, Jasła, Nowego Miasta, Lipnicy Murowanej, Jarocina, Ostrowca Świętokrzyskiego, Wrocławia, Sosnowca, Bydgoszczy, Żor, Tenczyna, Bliznego, Rzeszowa, Stalowej Woli, Kalisza, Rzeszowa, Szczawnicy oraz Krosna.

XIV CZUWANIE Z OJCEM PIO - 11.06.2016
XIV CZUWANIE Z OJCEM PIO - 11.06.2016
XIV CZUWANIE Z OJCEM PIO - 11.06.2016

Źródło: http://www.milosierdzie.pl/index.php/pl/multimedia-foto/multimedia-2/1632-xiv-czuwanie-z-ojcem-pio-11-06-2016.html

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
9 juin 2016 4 09 /06 /juin /2016 20:42
Deux apôtres de la Divine Miséricorde en Pologne

Le10 juin 2016, de Pietrelcina, ville natale de St. Padre Pio arriveront en Pologne les reliques de stigmatique italien: son habit et le gant qui couvrait la blessure sur sa main. Pendant dix jours les reliques vont visiter douze paroisses et monastères en Pologne. Padre Pio vient à des endroits où pendant de nombreuses années, il est vivement présent en tant que l intercedeur auprès de Dieu et le guide spirituel sur la route où travailent des nombreux groupes de prière.

Le point culminant du pèlerinage sera la présence des reliques dans le Sanctuaire de la Divine Miséricorde à Cracovie Lagiewniki, au cours de la veillée annuelle de Padre Pio. Depuis 14 ans les Capucins polonais de la Province de Cracovie organisent la veillé comme une action de grâces pour la canonisation du saint de Pietrelcina. La veillée à Lagiewniki se déroulera cette année dans la nuit du 11/ 12 Juin. C’est aussi l'une des principales réunions nationales de groupes de prière de Padre Pio qui existent dans plus de 300 paroisses et des églises dans notre pays.

"Le pèlerinage doit nous approcher à la grandeur de la Divine Miséricorde, que Padre Pio a montré à ses enfants spirituels, pour que nous éprouvions combien Dieu se soucie de nous, combien nous sommes aimés par le Coeur de Jésus, qui est ouvert à tous, en particulier pour les gens perdus et pécheurs "- a souligné père Roman Rusek OFM, assistant de Groupes nationaux de prière de Padre Pio, qui a personnellement reçu les reliques des mains de Marciano Guarino, OFM Cap, le supérieur du couvent de capucins à Pietrelcina et sera leur commissaire lors de voyage en Pologne...

Relikwie św. Ojca Pio z Pietrelciny odwiedzają Polskę

10 czerwca 2016 roku z Pietrelciny, miejsca urodzin św. Ojca Pio, przybędą do Polski szczególne relikwie włoskiego stygmatyka: jego habit i rękawiczka, którą zakrywał ranę na dłoni. Przez dziesięć dni relikwie nawiedzą dwanaście parafii i klasztorów w całej Polsce. Ojciec Pio przybędzie do miejsc, w których od wielu lat jest żywo obecny jako orędownik u Boga i przewodnik na duchowych drogach i gdzie działają jego Grupy Modlitwy.

Kulminacyjnym momentem peregrynacji będzie obecność relikwii w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach, podczas dorocznego Czuwania z Ojcem Pio, które od 14 lat organizują krakowscy kapucyni jako polskie dziękczynienie za kanonizację Świętego z Pietrelciny. Łagiewnickie czuwanie, które w tym roku odbywa się w nocy z 11 na 12 czerwca, jest też jednym z głównych ogólnopolskich spotkań Grup Modlitwy Ojca Pio, które działają w ponad 300 parafiach i kościołach w naszej Ojczyźnie.

„Peregrynacja ta ma nam przybliżyć wielkość Bożego Miłosierdzia, którą Ojciec Pio ukazywał swoim duchowym dzieciom, abyśmy doświadczyli, jak bardzo Bóg troszczy się o nas, jak bardzo jesteśmy kochani przez Serce Jezusa, które jest otwarte dla wszystkich, szczególnie dla ludzi zagubionych i dla grzeszników” – podkreśla o. Roman Rusek OFMCap, krajowy asystent Grup Modlitwy Ojca Pio, który osobiście odebrał relikwie z rąk o. Marciano Guarino OFMCap, przełożonego klasztoru kapucynów w Pietrelcinie i będzie ich kustoszem w czasie podróży po Polsce.

Podajemy pełny plan peregrynacji relikwii świętego stygmatyka z Pietrelciny:

10 czerwca – Przyjazd relikwii z Pietrelciny -Tenczyn, Dom Rekolekcyjny Braci Mniejszych Kapucynów

11 czerwca od godziny 19.00 do godziny 5.00 12 czerwca - Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach 12 czerwca od godziny 16.00 do 24.00 - Sanktuarium Polskich Męczenników w Bydgoszczy (ul. Ks. J. Popiełuszki 3, Bydgoszcz) 13 czerwca od godziny 12.00 do rana 14 czerwca - Parafia św. Antoniego przy klasztorze Kapucynów w Pile (ul. Ludowa 20, Piła) 14 czerwca od godziny 06.00 do rana 15 czerwca - Kościół św. Jakuba przy klasztorze Kapucynów w Gdańsku (ul. Wałowa 28, Gdańsk) 15 czerwca od godziny 10.00 do rana 16 czerwca - Klasztor Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Słupsku (ul. H. Pobożnego 7, Słupsk) 16 czerwca od godziny 16.00 do rana 17 czerwca - Parafia Niepokalanego serca Maryi i św. Franciszka z Asyżu przy klasztorze Kapucynów w Lublinie (Al. Kraśnicka 76, Lublin) 17 czerwca od godziny 16.00 do rana 18 czerwca - Bazylika św. Małgorzaty w Nowym Sączu (Pl. Kolegiacki 1, Nowy Sącz) 18 czerwca od godziny 12.00 do godziny 22.00 - Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego przy klasztorze Kapucynów w Krośnie (Pl. Konstytucji 3-go Maja 2, Krosno) 19 czerwca od godziny 6.00 do rana 20 czerwca - Parafia Zwiastowania Pańskiego przy klasztorze Kapucynów w Stalowej Woli - Rozwadowie (ul. Klasztorna 27, Stalowa Wola) 20 czerwca - Parafia Matki Bożej Fatimskiej przy klasztorze Kapucynów w Terliczce (Terliczka 158, Trzebownisko) 21 czerwca - pożegnanie i podróż do Włoch

Bracia kapucyni i Grupy Modlitwy Ojca Pio zapraszają gorąco do wspólnej modlitwy przez wstawiennictwo jednego z największych świętych naszych czasów.

Tekst i zdjęcia: Tomasz Duszyc OFMCap

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
4 avril 2016 1 04 /04 /avril /2016 07:57
Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
17 septembre 2015 4 17 /09 /septembre /2015 09:57
Święto Stygmatów św. Franciszka 17 wrzesień

3. Świadkowie ran stygmatycznych Poverella.

Fakt stygmatyzacji, jaki dokonał się na górze Alwernii w roku 1224, z powodu braku bezpośrednio przekazanej na piśmie relacji samego Franciszka, pozostanie dla nas na zawsze mniej lub bardziej trafną próbą odtworzenia tego zjawiska.
Źródła wspominają tylko o jednej osobie, która towarzyszyła Biedaczynie w czasie pobytu na Alwernii, był to brat Leon - spowiednik Franciszka, jeden z pierwszych braci mniejszych oraz jeden z największych przyjaciół Świętego. Oczywiście, na Alwernii, będącej Franciszkańską pustelnią, na pewno przebywało w tym czasie kilku braci, choć źródła mówią tylko o Illuminacie25 .
Żaden z tych braci nie był świadkiem stygmatyzacji Poverella, co najwyżej stali się pierwszymi świadkami ran stygmatycznych Franciszka. Spisane po śmierci Biedaczyny jego pierwsze biografie wymieniają imiennie tylko kilku świadków ran stygmatycznych żyjącego Franciszka: brata Eliasza, brata Rufina, brata Pacyfika i papieża Aleksandra IV; przy czym należy dodać, że Celano mówi w "Traktacie o cudach" o wielu braciach, którzy jeszcze za życia św. Franciszka mogli zobaczyć jego znamiona stygmatyczne26.
Franciszkowe stygmaty przestały być tajemnicą po jego śmierci. Z tych, którzy widzieli je po zgonie Poverella imiennie mówi się o św. Klarze i jej siostrach zakonnych27, o pani Jakobinie z Settesoli28, o Janie Frigia Pennate wraz z jego matką29, jak również o niejakim rycerzu Hieronimie30.
Pośmiertny hołd złożony Franciszkowi przez współbraci oraz miejscową i okoliczną ludność, przyczynił się do publicznego oglądania znamion stygmatycznych Świętego, a nawet oddawania im czci. Bonawentura stara się podkreślić powagę świadków (ponad 100 duchownych, członkowie zacnych rodów) oraz świętość składających pod przysięgą zeznania (bracia mniejsi).
Trudno powiedzieć, ilu z biorących udział w uroczystościach pogrzebowych Biedaczyny widziała jego stygmaty i w sposób zdecydowany opowiedziała się za ich nadprzyrodzonym charakterem. Żądne cudów średniowiecze nie było wolne od takich ludzi, jak chociażby wspomniany już rycerz Hieronim, eksperymentujący wręcz na ranach Poverella, dotykając i poruszając utworzonymi z ciała gwoźdźmi.
Skoro nadaje się Franciszkowi z Asyżu zaszczytny tytuł pierwszego stygmatyka, należy też ponieść wypływające z tego faktu konsekwencje. Stygmaty rzeczywiście okazały się czymś niezwykłym i zaskakującym. Sceptycyzm Hieronima czyjemu podobnych, o których źródła jedynie nadmieniają, ograniczając się do cudownie nawróconych z niewiary w stygmaty, nie może nas dziwić, skoro fakt stygmatyzacji od początku do końca zdawał się być wielką zagadką dla samego Franciszka.

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
13 octobre 2014 1 13 /10 /octobre /2014 14:06

hon2-malutkoe-copie-1.gifMiłujmy i my Jezusa,

i wierzmy w Jego miłość ku nam,

a ta wiara nas uświęci i zbawi,

owszem, pomimo grzechów naszych,

wyniesie nas ponad wielu sprawiedliwych i niewinnych,

którzy mniej obraziwszy Boga,

mniej Go jednak miłowali

i mniej Jego wzajemnej miłości wierzyli

O. Honorat.

 

Aimons nous aussi Jesus et croyons en son amour envers nous,

et cette foi nous sauvera et nous sanctifiera,

malgre nos pechers elle nous elevera au dessus de nombreux

justes et innocents,

O.Honorat

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
22 octobre 2013 2 22 /10 /octobre /2013 22:10
Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article
30 août 2013 5 30 /08 /août /2013 21:16

La Bienheureuse, Sœur Sancja Janina Szymkowiak, est née le 10 juillet 1910 au village de Mozdżanów près d'Ostrów en Pologne. Elle est la plus jeune et la seule fillette des cinq enfants d'Augustin et Marianne née Duchalska.

Ses parents, gens consciencieux, travailleurs et profondément religieux avaient à cœur d'élever leurs enfants suivant les valeurs authentiquement chrétiennes. Ils commençaient et terminaient chaque jour et chaque repas par la prière, allaient souvent à l'Eglise, communiaient et le vif contact avec Dieu guidait leurs actes quotidiens à la lumière de leur foi. Lorsque les enfants faisaient des choses contraires à la morale chrétienne, leur mère leur disait: "Ceci ne plaît pas à Dieu". L'éducation religieuse dans la famille de Szymkowiak allait de paire avec l'éducation patriotique, car ils habitaient le territoire annexé par la Prusse où la politique d'occupation allemande était axée sur la lutte contre la nationalité polonaise et le catholicisme.

Jeanne, enfant vive et gaie, amenait à la maison un sourire insouciant et un bonheur joyeux. Les parents l'entouraient d'un amour particulier et son père l'appelait sa princesse. Elevée en contact direct avec la nature, dans un cercle de gens les plus proches et loin du tumulte, elle aimait la solitude. Enfant sage, elle obéissait à ses Parents et montrait de l'affection à ses frères.

            Ainsi, la Bienheureuse a emporté de la maison familiale une foi profonde, un amour chaleureux du cœur de Jésus, de forts principes moraux, un goût marqué pour le travail consciencieux et systématique ainsi qu'un comportement sérieux de ses obligations.

            Après trois ans d'études à l'école élémentaire allemande à Szklarce, elle a commencé à fréquenter, en 1919, le Lycée à Ostrów en Poznanie. A l'âge de 9 ans, elle a dû quitter ses parents et vivre en pension. Elle se comportait dans son nouveau milieu comme à la maison en priant tous les jours dans le recueillement et allant souvent à l'église. Bien que naturelle et gaie, on pouvait remarquer qu'elle était d'un autre monde qu'elle ne découvrait pas à son entourage; elle aimait Dieu par dessus tout et Il était le seul but de ses aspirations. En 1921, ses parents ont acheté une maison  à Ostrów  et grâce à cela elle a pu retrouver sa famille. 

A l'école, elle était une élève assidue et ambitieuse; elle se distinguait par sa conduite exemplaire, sa simplicité exceptionnelle et sa grande honnêteté. C'était une camarade éprouvée prête à venir en aide à tout instant.

Elle ne montait jamais qu'elle était issue d'une famille aisée. Au contraire, elle attirait ses camarades grâce à sa simplicité, sa spontanéité et son sens de l'humour. L'amour délicat de ses proches et l'écoute de leurs besoins caractérisaient les dispositions de son âme. De ce fait, son influence était ennoblissant.

En mai 1928, elle a passé le Baccalauréat et pour la première fois ses projets personnels divergeaient de ceux de ses parents qui désiraient la marier et la garder près d'eux pour leurs vieux jours.

Elle a réussi à les convaincre et en 1929 elle a entamé ses études de Philologie romaine à l'Université de Poznań. La période des études a été caractérisé par un travail intellectuel intensif, une profonde vie intérieure et une activité caritative et apostolique.

Elle commençait chaque jour, par aller à la messe ; sa foi profonde donnait un sens et une valeur à toute sa conduite qui se manifestait dans des actions concrètes, d'amour du prochain. Comme étudiante, elle prenait une part active dans les travaux de la Société des Enfants de Marie: réunions, conférences, retraites tout en faisant de l'apostolat discrètement et efficacement. Les différents miséreux du quartier pauvre de Poznan, appelé "quartier des plaisirs" la connaissaient bien, car elle leur venait en aide en fonction de ses forces et de ses possibilités. Ce travail exigeait non seulement un sacrifice héroïque mais également du courage.

                    Dans le milieu étudiant, elle était connue comme toujours gaie, sereine, équilibrée et pieuse. Une de ses camarades racontait: "Elle n'émettait aucune critique et ne parlait de personne. Je ne me serais pas risquée de dire du mal de quelqu'un en sa présence". Bien qu'elle fut plutôt une personne secrète et ne s'imposant pas, elle exerçait inconsciemment, par sa conduite et sa vie, une influence sur son entourage qui percevait sa "différence"- ses propres paroles dites à une camarade au sujet de Sainte Thérèse de l'Enfant Jésus prouvaient que ses aspirations étaient clairement définies. Elle m'a dit - se rappelle Janina Gołębiowska- "Son nom (Ste Thérèse) était inscrit au Ciel et moi également je veux devenir sainte". Ce désir devenait réalité dans la vie ordinaire d'étudiante au milieu du travail et de la prière.

                   En 1934, profitant de l'invitation des Oblates du Cœur de Jésus, elle est partie pour Montluçon afin d'améliorer son français en vue de sa Maîtrise. Pendant son séjour en France, elle a pris part à un pèlerinage à Lourdes qui comme elle l'écrit elle-même: "a décidé de tout mon avenir et ne rentrant pas dans ma famille, j'ai commencé le postulat chez Oblates". La graine de vocation qui s'est développée chez elle depuis son enfance a mûri, probablement, là-bas aux pieds de la Mère de Dieu qu'elle aimait tellement et s'est manifestée par une décision claire et nette. 

                     La Providence néanmoins avait d'autres projets à son égard. Rapidement, à la suite de fortes pressions de sa famille, elle a été obligée de quitter le couvent, après 7 mois de séjour, et de rentrer dans son pays. Cela a été une profonde épreuve morale. Pourtant, elle ne se décourageait pas. Son entier dévouement au Christ lui a donné des forces pour surmonter toutes les difficultés et sa confiance illimitée en Dieu lui a permis d'être heureuse de ce qu'elle endurait.

                     De retour à la maison, elle pensait toujours à sa vocation religieuse et ses parents voyant sa façon de vivre étaient sûrs qu'elle ne renoncerait pas à ses projets malgré leurs exhortations. Sa mère l'a envoyée chez son frère  l'Abbé Eryk, curé à Drobnin, en espérant qu'il l'en dissuaderait. L'Abbé Eryk, par contre a compris sa Sœur mieux que quiconque et a voulu l'aider à découvrir la volonté de Dieu. Pour ce faire, il l'a mise en contact avec les Sœurs  de Notre Dame des Douleurs qui travaillaient dans sa paroisse. Lorsqu'elle a connu le travail des Sœurs, elle s'est rendu compte que Dieu l'appelait justement dans cette Congrégation  et le 27 Juin 1936 elle a demandé qu'on l'accepte à la Maison Provinciale de Poznań sise 13, rue St. Rocha.

                     Lors de la prise d'habit, le 29 juillet 1937, elle a reçu un nouveau prénom: Maria Sancja. Elle a décidé alors fermement: "Je dois devenir sainte à tout prix" et sans réserve elle s'est donnée à Dieu. Fidèle à la règle conventuelle, obéissante aux recommandations des supérieures, elle savait, grâce à sa foi profonde, percevoir la volonté de Celui qu'elle a choisi. Depuis le début de sa vie monacale, elle désirait faire partie des Sœurs humbles et oubliées. Pour ce faire, elle évitait toute manifestation qui la distinguerait et attitude qui l’élèverait au-dessus des autres. Son esprit de prière, de mortification et de reniement rayonnait sur l'entourage et éveillait une opposition chez les moins ferventes. La Mère Générale de l'époque en a témoigné par ses paroles: "dans une certaine mesure, l'entourage n'est pas capable de la comprendre".

                  Au couvent, la Bienheureuse était chargée de différentes activités: éducatrice, institutrice, interprète, tourière, responsable du réfectoire. Les travaux nombreux et pénibles ne la détournait pas de Dieu, car elle réalisait la moindre chose par Amour pour Lui. Ce grand amour vers Dieu engendrait l'amour du prochain. Elle était toujours prête à rendre service, remplacer, aider. Les Sœurs affligées, brisées, souffrantes trouvaient en elle la consolation, la lumière et l'assistance morale. Elle avait un mot gentil pour chacun et un sourire. C'est ainsi que pendant l'occupation, les prisonniers français et anglais à qui elle servait d'interprète l'appelaient "l'Ange de bonté" et après sa mort baisaient ses mains en disant: " Sainte Sancja ".

                  Lors de l'avènement de durs moments de l'occupation hitlérienne, de nombreuses Sœurs sont rentrées dans leur famille. Sœur Sancja est restée, néanmoins, dans la Communauté Religieuse où la vie devenait de plus en plus difficile. En ces moments, sa forte et inébranlable foi, son courage ainsi que sa confiance filiale en Dieu devenaient particulièrement évidents.

                  Les dures épreuves, le froid, la faim ont affaibli son organisme fragile et elle a contracté la tuberculose de la gorge. Comme elle recevait tous les événements favorables ou défavorables  en tant que volonté de Dieu, c'est également, avec une entière soumission à Dieu qu'elle a accepté la maladie, la souffrance et la mort en les offrant pour les pécheurs et la liberté de la Pologne. Pendant la maladie, elle a donné un exemple héroïque pour supporter toutes les souffrances tout en se souciant des besoins spirituels des Sœurs et des tous ceux qui s'adressaient à elle confiants dans son aide.

                   Le 6 juillet, c'est avec une grande joie qu'elle a prononcé ses vœux perpétuels sur son lit de mort. C'était, pour elle, en quelque sorte, une préparation mystique à la mort prochaine.

Elle n'était pas tourmentée par l'appréhension ni la peur, mais attendait le moment où son âme, libérée des liens du corps, rencontrerait Jésus.

                  Le 29 août 1942, de bonne heure, elle a appelé la Mère Supérieure et en demandant la Communion elle lui a dit qu'elle mourrait le jour -même et effectivement, elle mourut. Elle a demandé aux Sœurs réunies de lui pardonner toutes ses fautes et lorsque la Mère Supérieure lui a demandé de prier auprès de Dieu, elle a répondu qu'elle doit lui donner des ordres et non la prier, car elle désire être obéissante même après la mort en ajoutant: "Car je meurs d'amour et l'Amour ne peut rien refuser à l'Amour". C'étaient ses dernières paroles.

                   Elle a emporté avec elle le souci du bien des autres. Grâce à son intercession, Dieu a comblé et continue à combler de ses différentes grâces de nombreuses personnes. C'est pour ces raisons que la Congrégation des Sœurs de Notre Dame des Douleurs a commencé des démarches en vue du procès de béatification. Le procès diocésain d'information a été mené à Poznan de 1970 à 1979. Les actes du procès d'information ont été déposés à la Congrégation des Affaires Saintes. Le compte- rendu sur la vie et les vertus de la Servante De Dieu a été soumis à la Congrégation en mai 1992. En l'an 2000 a eu lieu la discussion des Théologiens et Cardinaux au sujet de ses vertus héroïques avec un résultat favorable. Le 18 Décembre de la même année, a été promulgué le décret de ses vertus héroïques. A l'heure actuelle un procès au sujet d'un miracle est en cours à l'Archevêché de Poznań. Après le rassemblement des pièces à conviction, le dossier sera envoyé à la Congrégation des Affaires Saintes.

L'actualité de sa personnalité.

Sœur Sancja a beaucoup de choses à dire à l'époque actuelle, non seulement parce qu'elle est contemporaine, mais également et par-dessus tout à cause de sa vie de jeune chrétienne et jeune religieuse consumée par l'amour et le sacrifice. Par sa vie où la prière et l'apostolat se fondent en un seul désir brûlant d'amour, elle propose des valeurs et vertus toujours actuelles vers lesquelles les jeunes générations de notre temps doivent continuellement se référer pour ne pas se laisser envahir par la mentalité entièrement laïcisée de la société qui croît, peut-être, en Dieu, mais vit comme s'Il n'existait pas.

                  Sœur Sancja montre en particulier aux jeunes générations, que l'amour de Dieu doit occuper une place principale dans la vie. Par son exemple héroïque, elle propose une vie confiante dans la Providence de Dieu et l'amour Paternel. Elle est également un exemple de courage en faisant face aux exigences de la vie quotidienne à travers le radicalisme évangélique qui devient aussi "signe de contradiction".

                   Avec sa fidélité, digne d'admiration, aux conseils évangéliques choisis par amour de Dieu, elle est un exemple lumineux pour tous ceux qui ont choisi la vie monacale. Les Réligieux et Réligieuses d'aujourd'hui peuvent trouver dans la personnalité de la Bienheureuse une invitation et une proposition comment réaliser de façon authentique et parfaite sa propre vocation d'après les conseils évangéliques.

 

Repost 0
Published by Soeurs Franciscaines de N Dame des Douleurs - dans L'Esprit de St.François
commenter cet article

Présentation

  • : Congrégation des Soeurs Franciscaines
  • Congrégation des Soeurs Franciscaines
  • : Congrégation vouée au service des malades,fondée en Pologne en 1881.Diffuse en permanence L'apostolat dans différents pays.
  • Contact

Bienvenue-Witamy

 Pieta-01.jpg         Bonjour à tous -Witamy         
Bienvenue à tous et à toutes .Merci pour votre passage sur notre site.La congrégation des soeurs Franciscaines de Notre dame des Douleurs oeuvre avec volonté et acharnement pour soulager et accompagner les plus meurtris par la vie,en leur prodiguant les soins physiques et spirituels nécéssaires à leur bien-être.

Dziękujemy wszystkim odwiedzającym nasze stronice internetowe za poświecony czas na przeglądnięcie artykułów i zapoznanie się z naszym posłannictwem i misją w Kościele. Zgromadzenie Córek Matki Bożej Bolesnej zgodnie z charyzmatem Założycieli stara się służyć i pomagać ubogim,chorym i cierpiącym.
Zgromadzenie świadome ogromu pracy w tej dziedzinie, przychodzi z pomocą potrzebującym. Podejmuje dzieła z przekonaniem i oddaniem aby w miarę możliwosci poprawić i stworzyć lepsze warunki życia człowieka. 

Centre de soins infirmiers

      
Centre de soins infirmiers des Sœurs

29, rue du Marché
95160 Montmorency
Tel:01.39.64.75.40


Permanence au Centre:
de: 12h à 12h30
      16h à 17h
      19h à 19h30
Soins infirmiers à domicile sur RV

Place des Victimes du V2

95170 Deuil la Barre

Tel :01.39.83.15.52

 

Permanence :

de :   12h à 12h30

et de: 18h à 18h 30
Samedi et Dimanche sur RV

Soins infirmiers à domicile

Sur RV

Messes à Deuil et Montmorency

Messes dominicales à Deuil la Barre
Samedi à 18 h à Notre Dame

dimanche à 9h.30 
en l'église Notre Dame
Place des Victimes du V2
à 11h
en l'église Saint Louis
10 rue du Chateau

 

Messes dominicales à Montmorency

samedi à 18h30 à la Collégiale

dimanche à 10h

en l'église St.François

à 11h15

à la Collégiale

Visit from 10/09/07